Od niedawna samochody przejeżdżające przez Sulechów skręcają w ul. Odrzańską i zatrzymują się nieopodal numeru 58.

Co ich tu zwabia?

Piękny mural przedstawiający popiersie Fryderyka Chopina. Gigantyczny mural wykonał zielonogórski artysta Jakub Bitka. W Sulechowie od sześciu lat odbywa się Festiwal Muzyki Chopinowskiej; portret wielkiego kompozytora w przestrzeni miejskiej jest więc kontynuacją tradycji chopinowskich w tym mieście. Malunek na jednej ze ścian bloku jest efektem projektu polsko-niemieckiego, który zrealizował sulechowski dom kultury. – Kiedy zobaczyłem graffiti w wersji elektronicznej, to z wrażenia omal nie uklęknąłem – opowiada Tomasz Furtak, dyrektor domu kultury. – Długo szukaliśmy odpowiedniego miejsca dla realizacji projektu, aż wreszcie na nie natrafiłem. Nie byłem pewny, czy mural zgra się z kolorystyką otoczenia. Okazuje się jednak, że robi to idealnie. Mieszkańcy są zachwyceni, że szara ściana zamieniła się w dzieło sztuki. – Przyznam, że to rewelacyjny pomysł – mówi Weronika Misiewicz. – Myślę, że wszystkie budynki mogłyby mieć taką okrasę. Szczególnie te, które szpecą elewacjami. Dyrektor T. Furtak nie wyklucza, że murale pojawią się i na innych blokach. Wszystko jednak zależy od pieniędzy...

Źródło: http://www.gazetalubuska.pl/

Oprac. Paulina Sobczyk

Tekst w numerze 7-8/2015 Wspólnoty Mieszkaniowej.

Opublikowano w kategorii : Puls

Sztuka zwana w Polsce muralami staje się coraz bardziej popularna. organizatorzy festiwalu murali „traffic Design” w Gdyni zauważają, że wśród mieszkańców wzrasta zainteresowanie tym rodzajem malowideł na elewacjach do tego stopnia, że zgłasza się do nich coraz więcej właścicieli kamienic, wspólnot mieszkaniowych i spółdzielni, które chciałyby gościć na swoich ścianach artystów współpracujących z festiwalem.

Firmy reklamowe wynajmują pod murale ściany budynków. Zarządcy wspólnot i spółdzielnie mogą się więc zgłosić do takich firm, oferując im swoją ścianę i ustalając odpowiednie warunki w umowach. Dla wspólnot i spółdzielni to sposób na pozyskanie dodatkowych środków finansowych. Zyskiem dla niektórych budynków z bardziej zaniedbanymi elewacjami może być przynajmniej częściowe jej odnowienie. Mural jest zazwyczaj malowany na okres miesiąca. Potem jest zamalowywany, a nowa farba zostaje na budynku.

Czasem jednak reklamodawca wybiera sobie pewną przestrzeń i właśnie tam chciałby widzieć swoją reklamę. Sam proces malowania nie jest szczególnie uciążliwy. trwa od kilku dni do tygodnia (zależnie od trudności projektu, pogody), wymaga ustawienia rusztowania, ale częściej zwykłego podnośnika. Do malowania używane są farby elewacyjne i wodne, które nie powodują uciążliwości zapachowych, są paro przepuszczalne i stosowane do malowania zabytków. Nie powodują wilgo- ci w środku budynku i pozwalają mu „oddychać” - informują pracownicy Good Looking Studio. Nie udało się nam dowiedzieć, ile firma płaci miesięcznie za wynajęcie ściany, ale są to zapewne ceny podobne do innych nośników reklamowych. reklamodawca musi się liczyć z kosztami rzędu 20 tys. zł w przypadku ściany o powierzchni 100 mkw.

We wspomnianej Bydgoszczy ideą plastyka miejskiego jest zastąpienie jak największej liczby innego typu reklam właśnie muralami. Powstał tam projekt „Retrościana” nawiązujący do reklam gazetowych w starym stylu. Marek Iwiński zachęca reklamodawców do tego typu aktywności zamiast billboardów szpecących, jego zdaniem, przestrzeń miejską. Czy za jego przykładem pójdą inne miasta?

Opublikowano w kategorii : Zarządzanie w praktyce

Zapisz sie do newslettera